Nie jestem politologiem

26 Kwiecień 2010
Nie jestem politologiem (ani statystykiem, ani psychologiem, ani nikim o podobnym zawodzie) i zapewne nigdy nim nie będę, ale doprawdy uważam, że wiele tzw. sondaży jest źle prowadzonych, bo respondentom są zadawane bardzo pokrętne pytania.  Przykład z dzisiejszego artykułu Wyborczej w internetowym wydaniu: „Kto wygra wybory prezydenckie?” i poniżej do zaznaczenia 6 możliwych odpowiedzi (w tym jedna bardzo enigmatyczna „ktoś inny”). Dlaczegóż to (pytam pewnie retorycznie) pytanie nie brzmi po prostu: „Na którego kandydata zagłosujesz?” Czy instytucja przeprowadzająca sondaż chce się dowiedzieć jakie poszczególni kandydaci mają poparcie (w tym przypadku wśród czytelników tej akurat gazety) czy chcą aby każdy bawił się we wróżkę i z fusów herbaty pitej przed monitorem komputera wróżył kogo inni wybiorą. Jak dla mnie bez sensu.

Czytaj resztę wpisu »


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.