Martin Lechowicz pojawił się po raz pierwszy na ekranie mojego komputera jakiś czas (ponad rok) temu, dzięki znanemu skąd-inąd portalowi YouTube, który nota-bene właśnie obchodzi swoje piąte urodziny. Ale ponieważ ju-tuba każdy zna, to nie będę się tu rozpisywał o tym portalu, na którym można znaleźć miliony filmików różnych różnistych. Ciekawych, fajnych, amatorskich, dziwacznych. Ludzi grających, śpiewających, tańczących, uprawiających sporty, robiących sztuczki magiczne. Martin sztuczek nie robi, ale gra na gitarze i śpiewa. To przynajmniej robił, wtedy, gdy go poznałem. A dziś, gry zacząłem przeglądać nieprzebrane zasoby internetu, to stwierdziłem, że wszędzie go pełno, a filmiki z jego udziałem na YouTube to tylko jedna z jego rozlicznych form działalności w sieci.
Jaromír Nohavica
10 Maj 2010Jaromír Nohavica to znany i popularny czeski pieśniarz, kompozytor i poeta. (urodzony w 1953 roku w Ostrawie). No, znany na pewno w swoim kraju, aczkolwiek jego popularność zatacza szersze kręgi (zeszłoroczne trasy koncertowe w Irlandii, Polsce, Kanadzie i USA). Ja poznałem jego twórczość z mojego ulubionego radia Merkury, a i to pośrednio. Jakiś czas temu często na antenie gościła piosenka Cieszyńska. Śpiewana po polsku, co zmyliło moją czujność. Jednak po usłyszeniu jej kilkukrotnie bardzo mi się spodobała, więc zasięgnąwszy konsultacji wujka Google dowiedziałem się, że wykonuje ją niejaki Artur Andrus, ale oryginalnie (po czesku właśnie) śpiewa ją nieznany mi w ogóle Jaromír Nohavica. I pewnie na tej jednej piosence w podwójnym wykonaniu by się skończyło, gdyby nie kolejny atak z zaskoczenia przeprowadzony ze studia radiowego.
Lip Dub
9 Maj 2010Lip Dub to ostatnio popularny sposób promowania swojej uczelni. Jest to krótki (kilkuminutowy) film, w którym występujący aktorzy-amatorzy udają, że śpiewają znaną piosenkę, podczas gdy kamera podąża za kolejnymi wykonawcami. Nazwa jest zlepkiem dwóch terminów: lip synchronization (dopasowywanie dźwięku do ruchu warg) oraz dubbing (zastąpieniu oryginalnej ścieżki dialogowej). Film jest kręcony w jednym ujęciu, bez montażu. Chociaż początkowo pomysł był realizowany przez indywidualne osoby, to obecnie najpopularniejszym miejscem kręcenia są… budynki uniwersyteckie:) Trwa swoista międzynarodowa rywalizacja która uczelnia nakręci szybciej i lepiej swój lipdub. Ostatnio moda dotarła do Polski i już studenci wraz z wykładowcami kilku uczelni zaprezentowali się w ten sposób.
Opublikował/a michal100